Zapętlona w przepowiedniach
W każdej dziedzinie życia należy zachować umiar, by nie popaść w skrajności i tarapaty. Doprawdy nie ma takiej rzeczy, której by ta zasada nie dotyczyła, nawet jeśli z pozoru tak się wydaje. Uzależnić można się dokładnie od wszystkiego i co gorsza, można absolutnie nie zdawać sobie z tego sprawy. Jeden z popularnych programów telewizyjnych talk show zaprosił do swojego studia osoby, które swoje życie zawierzyły wróżbiarstwu, ale nie ze strony osób wróżących ale tych, które korzystają z takowych usług. Niewiarygodne było po pierwsze to, że na fotelach usiadły osoby światłe i wykształcone. Był biznesmen, który każdą swoją decyzję dotyczącą kontraktów i innych strategicznych ruchów w swojej firmie konsultował z wróżką. Z czasem tak bardzo się od niej uzależnił, że nie potrafił przeżyć tygodnia bez wizyty u niej. Z kolei kobieta pracująca na onkologicznym oddziale dziecięcym pytała na kim ma się skupić bardziej, kto ma szansę na wyzdrowienie. W tym przypadku nie każda wróżka chciała jej w ogóle odpowiadać na pytania. Z biegiem lat zaczęła pytać dosłownie o wszystko i niestety we wszystko bezgranicznie wierzyła a wróżby traktowała tak poważnie, że wprowadzała je dosłownie w życie. Niestety skutki okazały się tragiczne, kobieta bowiem straciła rodzinę, zostawiła męża, wzięła potężny kredyt na niby pewną inwestycję. Uzależnienie od wróżb jest niezbadane i tak naprawdę może dotknąć każdego kto nie potrafi sam sobie wyznaczyć pewnych granic.
Kto wydzwania nocą
Środek nocy dawno minął, a telefoniczny świat wcale nie zasypia. Do programów ezoterycznych każdego wieczoru dzwoni niezliczona ilość strapionych i poszukujących odpowiedzi na swoje pytania. Skołatani życiem, zagubieni w swoim świecie, poranieni, wystraszeni, niepewni chcą po prostu dobrego słowa. Czasem życie już tak bardzo daje w kość, że wydaje się, że każdy kolejny dzień będzie tylko gorszy. Wrażenie bycia w płonącym kotle z którego nie można w żaden sposób się wydostać jest tak męczące, że nie widzi się już niczego dobrego. Do nocnych wróżek dzwonią różni ludzie. Są tacy, którzy martwią się o swoje dzieci czy wnuki, są tacy, którym życie poskładało się jak domek z kart. Dramatyczne są telefony od osób chorych, które stoją na granicy życia i śmierci, które nie znajdują wkoło siebie tak naprawdę nikogo z kim mogłyby spokojnie porozmawiać. Parapsychologia opiera się nie tylko na umiejętności posługiwania się kartami czy to tarota czy też anielskimi, to nie tylko wahadełko czy tak zwane oczyszczanie, ale to też umiejętność słuchania i rozmowy. Bo cóż powiedzieć osobie, która odlicza dni do swojego końca w pełnej tego świadomości? Poprowadzenie niejednej rozmowy okazuje się być sztuką, a pytanie o wróżbę wyłącznie pretekstem. Nawet jeśli racjonalny umysł stanowczo potępia wróżbiarstwo, to czysto po ludzku, jeśli komuś taka rozmowa chociaż na moment rozświetliła twarz to jest ono dobrem niesionym innym.
Czarodziejka z bajki w dorosłym życiu
Mała dziewczynka z niemałym zainteresowaniem słucha bajki w której dobra wróżka ozłociła szarego i biednego Kopciuszka, a chłopcy z zamiłowaniem potrafią w nieskończoność słuchać o rycerzach zdobywających swoje skarby dzięki tajemnej wiedzy przekazanej przez czarodzieja. Z tą wiedzą czy chcemy czy nie wkraczamy także w dorosłe życie. Może się to wydawać niedojrzałe i głupie, ale dokładnie tak jest. To spokojnie tłumaczy dlaczego tylu dorosłych, dojrzałych i poważnych ludzi szuka wyjaśnienia na swoje pytania właśnie u wróżek. Nie zawsze szuka się tak naprawdę wizji przyszłości, często jest to potrzeba rozmowy, pocieszenia. Wróżka zawsze brzmi w naszych głowach ciepło, kojarzy się z dobrem i łagodnością. Trudno się więc dziwić, że w ciężkich chwilach tak wiele osób kieruje się właśnie do nich. Wystarczy włączyć jeden z programów ezoterycznych by przekonać się jak wiele ludzi dzwoni właśnie po to by otrzymać garść dobrych słów, ciepła. Nawet jeśli z układu kart okazuje się, że dobre zmiany nie nastąpią szybko, to słowa jakie kierują wróżki do dzwoniącego są tak kojące, że trudno nie zaznać spokoju i ciszy. A ta skłania przecież do przemyśleń, do refleksji, do zajrzenia do siebie samego. W życiu to tak ważna kwestia, a tak bardzo zagubiona i zapomniana. Nic więc dziwnego, że dzwoniąc do wróżki niemal podświadomie wracamy do czasów dzieciństwa, do bajkowego przekazu, tylko po to by na chwilę stać się dzielnym rycerzem i ozłoconym Kopciuszkiem.
Ile może jedna wróżka
Postanowiłeś drogi czytelniku poddać się trendowi zadawania pytań wróżce? Nie ma w tym naturalnie niczego złego. Trzeba się jednak zastanowić nad sposobem w jaki to zrobisz. Najbardziej klasycznym ale też pewnym jest pójście do gabinetu. Jednak wydaje się to drogim wyjściem więc o wiele szybciej, łatwiej i pozornie tajniej wydaje się wysłać po prostu smsa, bądź zadzwonić pod jeden z numerów telefonów. Wybierasz swoją wróżkę i okazuje się nagle, że jest ona obecna na wielu portalach i w tym samym czasie przyjmuje w swoim gabinecie osobiście, odbiera telefonu a audiotele i odpisuje na smsy. Niewiarygodne? A jednak, to można nazwać prawdziwą magią. Jednak wróżka w cudownym rozmnożeniu? Nie, wiele osób, które pracują pod jej szyldem, tak zwani asystenci, którzy mają za zadanie maksymalnie wykorzystać wszystkie możliwości jakie dają środki multimedialnego przekazu. Naturalnie nie należy od razu się zniechęcać, ale warto jednak zamiast wybierać opcji sms, po prostu wybrać z polecanego i renomowanego serwisu numer telefonu i zadzwonić. To, zaraz po osobistej wizycie, najpewniejszy kontakt dokładnie z tą osobą, z którą chce się rozmawiać. Dobrze jest się też przygotować należycie do tej rozmowy by uniknąć rozmowy o wszystkim i niczym. Wróżbiarstwo jest tak popularne, że niejednokrotnie po prostu wykorzystuje się znane nazwiska jako lep reklamowy dla kolejnych, poszukujących swojej przyszłości ludzi.
Wiara w magię
Wierzyć czy nie wierzyć – oto jest pytanie, tak można by przerobić na nasz użytek homerowskie stwierdzenie doszukując się potwierdzenia dla swoich własnych potrzeb korzystania z astralnych czy tarotowych porad życiowych. Nie zawsze jest to pozytywne odczucie, zwłaszcza jeśli zadając pytanie oczekujemy odpowiedzi zgodnej z naszymi myślami. Trudno jest odebrać przekaz, który burzy nasz wewnętrzny spokój i przekonanie. Jednocześnie to co mogłoby się wydawać wyciągnięte z bajkowych ksiąg nadal istnieje. Mikstury ze żmij co prawda raczej się już nie poleca ale odczarowywania, czarowanie, rzucanie uroków i zaklęć od wszystkiego i do wszystkiego wcale nie odeszło do lamusa. Wystarczy spojrzeć na przeróżne fora internetowe by przekonać się jak duże jest zainteresowanie. Najczęściej osoby poszukujące chcą kogoś zmusić do miłości i oddania, bądź też chcą same siebie ubrać w bogactwo. Uroki można zamówić wskazując naturalnie swój cel i zlecić ich przeprowadzenie, albo też można pobrać recepturę i instrukcję postępowania i samemu je przeprowadzić. Uroki podlegają czarnej magii bądź białej. Zapewne nie są one obojętne, jeśli są przeprowadzane z pełną wiarą i przekonaniem przez osoby wtajemniczone. Inna kwestia, która jest o wiele bardziej istotna to pytanie czy są one w ogóle dobrym posunięciem. Wszelakie odczarowywanie, zaczarowanie, ściąganie klątw to autentycznie dotknięcie świata czarnoksięstwa i bynajmniej nie ma już nic wspólnego z radosnymi wróżbami.
Wróżbiarstwo i za i przeciw
Czytamy horoskopy, wgłębiamy się w tajniki magii. Kilkadziesiąt lat temu z oburzeniem w niektórych kręgach została przyjęta zarówno książka jak i film przygodowy traktujący o czarach. Z jednej strony jest ciekawość, z drugiej piętnowanie. Po jednej stronie stoją zwolennicy, którzy o wróżbiarstwie mówią zabawa i przeznaczenie a z drugiej ci, którzy krzyczą, że to diabelskie znaki i grzech. Każdy z nas ma prawo do własnego zdania i własnej oceny i nie wolno nikomu narzucać swojego poglądu uznając, że jest on jedynym słusznym. Czymże byłby ten świat jeśli wszystko było by przewidywalne a człowiek nie mógłby zaspokoić swojej ciekawości w taki sposób na jaki ma ochotę i który nie wyrządza nikomu niczego złego? Do wróżbiarstwa powinno się podchodzić zgodnie ze swoim własnym przekonaniem jednocześnie nie ignorując zdania innych. Dla jednych jest to bowiem błahostka a dla innych ważny element ich życia. Naturalnie można się od tego uzależnić, to bardzo mocny argument przeciw, jednak jest też wiele innych rzeczy, które mogą zniewolić każdego człowieka. Nikt przecież nie mówi, że nie wolno pracować, bo popadnie się w pracoholizm. Dlatego też i do tego zagadnienia należy podejść z rezerwą ale i wyrozumiałością. Nie można bowiem zapominać, że dla jakiejś grupy osób jest to element ich życia, który naturalnie wkomponował się w ich byt i sprawia im niemałą radość. Ponieważ wróżbiarstwo może stać się dobrym odprężeniem i zabawą nie należy niszczyć czegoś co jest tak dobre.
Uważaj – Samospełniająca się przepowiednia działa
Ludzki umysł jest w stanie zaprogramować się w taki sposób, że albo będzie blokował wszystkie działania i podkładał nam nogę w kluczowych momentach albo też będzie otwierał nowe horyzonty przed szczęśliwcem, któremu wszystko się udaje. Ponieważ jest on niczym procesor w komputerze można go naprawdę zaprogramować i sprawić, że każdego ranka będziemy czuli, że mamy energię do życia bądź też od samego świtu będziemy na skraju sił witalnych. Nie inaczej działa tak zwana samospełniająca się przepowiednia. Jeśli bardzo chcemy uwierzyć we wróżbę jaką otrzymaliśmy będziemy nie tylko uważni na co dzień, ale także będziemy w stanie dopasować podświadomie swoje własne działania tak, by pasowały do otrzymanego przekazu. Między innymi dlatego wróżbiarstwo w niektórych kręgach jest uznawane za niebezpieczne. Jesteśmy przy tym bardziej wyczuleni na to co niedobrego aniżeli na pozytywne i optymistyczne wydarzenia. Na ten przykład osoba, która otrzymała wiadomość, że w jej życiu zdarzy się coś niepokojącego i złego będzie tak bardzo uważna w tym temacie, że w końcu nieświadomie może sprowokować los swoim zachowaniem do spełnienia tego wydarzenia. Nie można horoskopom czy przekazom od wróżek dawać stuprocentowej wiary ponieważ zazwyczaj jest w nich wyłącznie ziarno prawdy o ile w ogóle ma ona podstawy autentycznie i prawidłowo przeprowadzonej wróżby. Prowokować los wcale nie jest tak trudno jak mogło by się wydawać, a jeśli ma się ku temu podstawy może się to okazać niesamowicie proste.
Nie wierzyć a jednak korzystać
Współczesny świat rządzi się dość dziwnymi prawami, które z jednej strony stawiają na rozsądek a z drugiej wcale nie stronią od przepowiedni czy też bujania w obłokach. Dlatego też ezoteryka ma się coraz lepiej w naszym świecie. Nie jest to już dziedzina, która musi się ukrywać, ponieważ epatuje swoją obecnością dosłownie wszędzie. Inna sprawa, że wielu tych, którzy z niej korzystają w zaciszu domowym, wśród znajomych kompletnie się do tego nie przyznaje, drwi z niej a nawet pozwala sobie na niewybredne słowa dotyczące osób, które idą po porady do wróżek. Ta dwulicowość ma swoje wytłumaczenie i nie jest absolutnie niczym co mogło by wprawiać w zdziwienie. Można by powiedzieć, że z jednej strony wróżbiarstwo jest powszechne, a z drugiej, że jest tematem tabu. W końcu który biznesmen przyzna się, że rozmawiał z wróżką? Chyba żadny , a jednak wbrew pozorom stanowią oni niemałą grupę klientów w tej materii. Takich osób można by wymieniać bez liku. Cała tajemnica tkwi w tym, że z jednej strony jest racjonalne podejście do życia, powaga i odpowiedzialne stanowisko pracy, a to kłóci się z wróżbiarstwem, które chociaż jest tak popularne to jednak nadal jest uważane za niemądre. Dwulicowość w tym temacie nie jest czymś co należało by piętnować, ale wyśmiewanie się z ludzi, którzy wchodzą w takie układy jest równie beznadziejne i dziecinne co twierdzenie, że do wróżek chodzą ludzie o niskiej samoocenie życiowej, bez perspektyw i wykształcenia.
Wróżka niczym psycholog
Wszechogarniająca nas ezoteryka może wydawać się nie mieć końca. W końcu jest doprawdy wszędzie, z każdego docierającego do nas przekazu medialnego płynie informacja o astralnym i tajemnym świecie, w którym wszystko zostało już zapisane i czeka tylko na swój czas by się móc wypełnić. Coraz większa część naszego społeczeństwa ucieka się do osób pełniących rolę wróżek by poznać swoją przyszłość. Jednak nie do końca chodzi im wyłącznie o poznanie tego co ich czeka. Niejednokrotnie okazuje się bowiem, że do wróżki dzwonią czy też piszą osoby, które w całym natłoku codziennych problemów nie wiedzą co dalej zrobić i szukają po prostu dobrej duszy wkoło siebie, która ukoi ich ból, wyciszy skołatane nerwy i pomoże znaleźć małe światełko w ciemnościach. Dobra wróżka potrafi być niczym psycholog. Z resztą te które cieszą się uznaniem i są obdarowywane potężnym zaufaniem swoich klientów najczęściej ukończyły kierunki parapsychologiczne i potrafią kierować rozmową, wyciszać a także nieść pomoc. W tym momencie nie chodzi już wyłącznie o wizję czy odczyt z kart, ale przede wszystkim o pomoc w odnalezieniu się na nowo w otaczającym świecie. Osoby, które uciekły się do wróżek po pomoc nie raz mówią, że co prawda ta wróżba się nie sprawdziła, bądź nie wszystko w niej było prawdą, ale jeśli miały by jeszcze raz zadzwonić czy przyjść do wróżki zrobiły by to bez wahania. Pomoc jaką otrzymały była po stokroć ważniejsza aniżeli karty tarota czy wizja.
Widzę… wyobraźnia czy przeznaczenie
Mówi się, że człowiek przez całe życie odkrywa swoje zdolności. To by tłumaczyło dlaczego tak wiele osób, zwłaszcza w ostatnich latach, stwierdza że znalazło w sobie zdolności parapsychologiczne. Faktycznie życiorysy współczesnych wróżbitów i wróżek potrafią zaskoczyć. Okazuje się bowiem, że przez szereg lat te osoby nie miały absolutnie nic wspólnego ze światem ezoteryki i wykonywały przeróżne zawody. Naturalnie w niektórych przypadkach faktycznie mogło być tak, że jakieś wielkie wydarzenie w ich życiu, które wstrząsnęło ich całym światem spowodowało takie zmiany, które były w stanie otworzyć umysł i serce na czarodziejski i tajemny ogród wróżb i wizji przyszłości. Z jednej strony można by się było zastanawiać czy to co znajduje się w ich przekazie jest autentyczną wizją, a z drugiej można by powątpiewać widząc jak wiele ludzi zajmuje się tymi zagadnieniami. Jednocześnie wielkim i uznanym obecnie astronomom, jasnowidzom czy wróżbitom starych dziejów też w ich czasach nikt nie wierzył. Byli uznawani za szarlatanów i kłamców, palono ich na stosie i tracono na szubienicach. Spośród tych wielu straconych kilkoro ma swój wydźwięk po dziś dzień, a więc można przyjąć że i w obecnych nam czasach pośród tych wszystkich, którzy mianują się wielkimi wróżbitami są faktycznie tacy, którzy cieszą się autentycznymi, nadprzyrodzonymi zdolnościami odczuwania świata i ludzi. Problem, który z nich to ten prawdziwy będzie pozostawał zawsze, niezależnie od czasów i upływu kolejnych wieków.
Maj 18th, 2013